Dojść do miejsca

W jakikolwiek sposób dostać się do Denver, aby zdążyć na pociąg jadący do Nowego Jorku. Miała już zupełnie dosyć podróży po Ameryce. Opowiedziała również, jak Chalmers pobłądził, jak ona sama źle się czuje w tym nie do zniesienia klimacie. Właściciel oburzył się, stwierdził, że klimat tutejszy jest idealny i wszyscy się nim zachwycają. Dodał jeszcze, że Estes Park to raj na ziemi i byłoby wstyd stracić taką okazję. Po czym odszedł, lecz wrócił po i paru minutach zawiadamiając, iż dwu młodych ludzi przed chwilą przybyło do Longmont, że jutro ruszają do Estes Park i chętnie ją zabiorą. Panna Bird noc spędziła bezsennie, niepokojona nerwobólami, lecz rankiem jakoś to jej przeszło. Zdecydowała się jechać. — Skąd pan o tym tak dokładnie wie? Wygląda na to, jak gdyby towarzyszył pan tej damie. — Cóż znowu! Po prostu ciotka pokazywała mi listy panny Bird. Wszystko w nich zostało opisane z zadziwiającą drobiazgowością, aż do przesady... Bede tylko pokiwał głową, co mogło oznaczać zarówno wiarę, jak i niewiarę w słowa Marshalla.